05.02.2018 RCh 1

Poniedziałek 5 lutego

„A wszyscy, którzy Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie.”

 Przenieś się na chwile w świat fantazji …Wyobraź sobie, że dostajesz informację, iż za miesiąc główną ulicą twojego miasta będzie przechodził Jezus. Każdy kto tego potrzebuje będzie mógł podejść do Niego i  Go dotknąć. Jezus daje gwarancje uzdrowienia wszelkich chorób duszy i ciała. Jednak trzeba wcześniej wszystko tak zorganizować, aby już teraz wpisać się na listę oczekujących, gdyż z powodu prawdopodobnie bardzo dużej ilości osób może być problem z dostaniem się do Niego… Co robisz? Natychmiast organizujesz sobie dzień urlopu i wpisujesz się na listę oczekujących (przydałoby się zapewne, bo problemy z kolanem coraz częściej dają o sobie znać). Szybko zapisujesz również męża (może w końcu rzuci palenie). Dzwonisz do znajomej, u której niedawno zdiagnozowano nowotwór i mówisz, aby się również zapisała. Biegniesz do sąsiadki, której mąż ma problemy z alkoholem, aby również oni przyszli na spotkanie. Piszesz sms-a do kuzynki, której małżeństwo się rozpada, że jest ratunek, że sam Jezus będzie i może im pomóc. Czekasz, odliczasz dni, wierząc że przecież będzie, ze obiecał, ze uzdrowi… Nadzieja, entuzjazm, oczekiwanie, ekscytacja …Dotkniesz samego Jezusa, zobaczysz Go, wyzdrowiejesz!… Wiesz, ze nie musisz czekać miesiąc? Nie musisz się wpisywać na żadną listę, nie ma ryzyka, że cię może nie przyjąć …. Żywego Jezusa możesz spotkać nawet dziś. On codziennie czeka na ciebie w sakramencie pokuty i pojednania, w Eucharystii. Nie zwlekaj, idź do Jezusa, zanieś Mu swoje cierpienie z wiarą w uzdrowienie. Pamiętaj, że kiedy jest ci bardzo ciężko, kiedy nie radzisz sobie z chorobą, kiedy lekarze dają słabe rokowania na wyzdrowienie – Jezus jest z tobą. On cię nie zostawi i nie odrzuci. „We śnie szedłem brzegiem morza z Panem, oglądając na ekranie nieba całą przeszłość mego życia. Po każdym z minionych dni zostawały na piasku dwa ślady mój i Pana. Czasem jednak widziałem tylko jeden ślad odciśnięty w najcięższych dniach mego życia. I rzekłem: “Panie postanowiłem iść zawsze z Tobą przyrzekłeś być zawsze ze mną; czemu zatem zostawiłeś mnie samego wtedy, gdy mi było tak ciężko?” Odrzekł Pan: “Wiesz synu, że Cię kocham i nigdy Cię nie opuściłem. W te dni, gdy widziałeś jeden tylko ślad ja niosłem Ciebie na moich ramionach.” („Ślady na piasku”)

Poprzedni wpis | 2018-2-03Niedziela 04 02 mh
Następny wpis | 2018-2-0506.02.2018 RCh

Zostaw komentarz