Czwartek 2 grudnia

PRZYBYŁ PEŁNIĆ WOLĘ OJCA

2. Inny przejaw woli Bożej w naszym życiu: posłuszeństwo. Naśladowanie Jezusa w Jego gorącym pragnieniu pełnienia woli swego Ojca. Pokora.


Wola Boża jawi się nam w sposób wyraźny poprzez te osoby, którym winni jesteśmy posłuszeństwo, i poprzez rady otrzymane w kierownictwie duchowym.

Cechy kogoś, kto wydaje polecenia, takie jak osobowość, inteligencja, doświadczenie., wiek, nie są ostatecznym fundamentem posłuszeństwa. Jezus w sposób nieskończony przewyższał Maryję i Józefa – jest przecież Bogiem, a był im poddany. Co więcej, „żeby wypełnić wolę Ojca, Chrystus zapoczątkował Królestwo niebieskie na ziemi i objawił nam tajemnicę Ojca, a posłuszeństwem swym dokonał odkupienia.

Ci, co myślą, że posłuszeństwo jest podporządkowaniem się niegodnym człowieka, właściwym ludziom młodym i niedojrzałym, powinni zastanowić się, że przecież sam Pan uniżyli samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci -i to śmierci krzyżowej. Chrystus – posłuszny z miłości – pragnie pełnić wolę swego Ojca. Takie jest znaczenie chrześcijańskiego posłuszeństwa: tego, które należy się Bogu i Jego przykazaniom; tego, które należy się Kościołowi oraz rodzicom; a także tego, które w różny sposób obowiązuje w życiu zawodowym, społecznym itd.

Aby być posłusznym tak, jak był posłuszny Jezus, potrzebne jest gorące pragnienie pełnienia woli Bożej w naszym życiu; potrzebna jest też pokora. Duch posłuszeństwa nie zagości w duszy opanowanej przez pychę. Jedynie człowiek pokorny chętnie przyjmie inne kryteria aniżeli swoje własne; szczególnie zaś kryterium Boże, do którego dostosuje swe czyny.

Kto nie jest pokorny, otwarcie odrzuca przykazanie bądź też przyjmuje je pozornie, w rzeczywistości nie przykładając do niego w swym sercu należytej wagi. Ponieważ poddaje je krytycznej dyskusji i zawęża je, zatraca przez to nadprzyrodzony sens posłuszeństwa. „Bądźmy więc przygotowani, ponieważ zawsze mieć będziemy tendencję do egoizmu i jego pokusy mogą przejawiać się na różne sposoby. Pan Bóg chce, abyśmy wiarą naszą wyrazili swe posłuszeństwo Bogu, który nie ogłasza swej woli przy odgłosie trąb i bębnów. Czasami sugeruje swe życzenie szeptem, słyszanym tylko w głębi naszego sumienia. Musimy więc nadsłuchiwać uważnie, by rozpoznać Jego głos i być mu wiernym. Bóg często przemawia do nas przez innych ludzi. Ale czasami, gdy spostrzeżemy ich wady lub mamy wątpliwości, czy dobrze znają sprawę lub czy dobrze uchwycili wszystkie aspekty problemu, wówczas rodzi się w nas tendencja do nieposłuszeństwa. Niewątpliwie nasze pragnienie pełnienia woli Bożej pokona te i inne trudności, które mogą stanąć na drodze naszego posłuszeństwa.

Pokora daje pokój i radość, by wykonać dane polecenie aż do najdrobniejszych szczegółów. Człowiek pokorny w posłuszeństwie czuje się wolny. „Gdy pokornie poddajemy się cudzej woli, pokonujemy samych siebie we własnym sercu, pokonujemy własny egoizm i zrywamy więzy, które nas zniewalają.

Posłuszeństwo jest niezbędne w apostolstwie. Na nic wysiłek, środki ludzkie, umartwienia… Bez posłuszeństwa w obliczu Boga wszystko byłoby bezużyteczne. Na nic zda się praca z uporem przez całe życie w jakimś przedsięwzięciu ludzkim, jeżeli nie będziemy liczyć na Pana. Nawet nasze najbardziej wartościowe dokonanie pozostanie bezowocne, jeżeli pominiemy pragnienie pełnienia woli Jezusa: „Bóg nie potrzebuje naszych prac, ale naszego posłuszeństwa.

 

Poprzedni wpis | 2010-11-30Środa 1 grudnia
Następny wpis | 2010-11-30Piątek 3 grudnia

Zostaw komentarz