Niedziela 24 października

PRAWDZIWA MODLITWA

1. Konieczność modlitwy.


Znów modlitwa jest tematem niedzielnej Ewangelii. Przypowieść o faryzeuszu i celniku Jezus rozpoczyna od pouczenia Apostołów, że zawsze powinni się modlić. W swoim nauczaniu – obok wiary i miłości – Pan najczęściej mówi nam o modlitwie. Chce nas pouczyć na różne sposoby, że modlitwa jest nam absolutnie potrzebna, żeby iść za Nim i żeby jakikolwiek uczynek miał wartość przekraczającą życie doczesne. Na początku swego pontyfikatu papież Jan Paweł II powiedział: „modlitwa jest moim pierwszym zadaniem i pierwszym przedmiotem nauczania; jest pierwszym warunkiem mojego posługiwania Kościołowi i światu. A następnie dodał: „również każdy wierzący winien zawsze traktować modlitwę jako zasadniczą i niezastąpioną sprawę własnego powołania, opus divinum, boskie dzieło, które winno poprzedzać -jako szczyt całego życia i działania – każde zadanie. Wiemy, że wierność modlitwie albo jej zaniedbanie stanowią próbę żywotności lub osłabienia życia religijnego, apostolstwa, wierności chrześcijańskiej. Bez modlitwy nie moglibyśmy iść za Chrystusem pośród świata. Jest nam tak potrzebna jak pokarm, jak oddech dla życia ciała. Stąd takie wysiłki diabła, aby chrześcijanie zaniechali lub porzucili modlitwę pod pretekstami, które wydają się szlachetne.

W swoim wcześniejszym wystąpieniu Papież przypomniał, że niebezpieczeństwem dla księży, nawet gorliwych, jest to, że mogą zapomnieć o Tym, który jest Panem pracy. Jest to niebezpieczeństwo dla każdego chrześcijanina: nic, nawet usilne apostolstwo, nie jest warte trudu, jeżeli odbywa się kosztem naszego obcowania z Panem, gdyż w końcu wszystko okaże się jałowe. Wtedy byłaby to praca czysto ludzka, w której może podświadomie szukalibyśmy tylko siebie samych. Lekarstwem na to niebezpieczeństwo nie jest porzucenie pracy lub zadania apostolskiego, ale „znalezienie czasu na przebywanie z Panem na modlitwie, która jest „nieodzowna dzisiaj jak i wczoraj”.

Zastanówmy się, czy modlitwa – codzienne obcowanie z Jezusem, ożywia naszą pracę, życie rodzinne, przyjaźń, apostolstwo… Dobrze wiemy, że to, co wcześniej omówimy z Nauczycielem, zyskuje całkiem inny wymiar. Na modlitwie bowiem „Pan daje światło dla zrozumienia prawd”. A bez tego światła chodzimy w ciemnościach. Dzięki temu światłu przenikamy tajemnicę Boga i życia.

Poprzedni wpis | 2010-10-19Sobota 23 października
Następny wpis | 2010-10-19Poniedziałek 25 października

Zostaw komentarz