Niedziela 30 kwietnia

Niedziela 30 kwietnia 

 

„Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali.”

 

Ileż to razy tak z nami jest, że kiedy coś pójdzie nie po naszej myśli, czujemy się rozczarowani. Mówimy: „Boże, dlaczego? Tak bardzo na Ciebie liczyłem, tak wierzyłem w Twoją moc… A nic z tego nie wyszło. Nie uzdrowiłeś jej, pozwoliłeś jej umrzeć. Pustka, ciemność… straciłem nadzieję.” I pogrążamy się w żalu i rozpaczy, rozsiewając wokół swój ból, nie dostrzegając, że Jezus jest cały czas przy nas. Tymczasem On pyta: „Co tak bardzo Cię trapi? Czemu tracisz ufność, nie rozpaczaj, wierz tylko”, ale my jesteśmy głusi na Jego Słowa, ślepi na Jego obecność i działanie w naszym życiu, bo nie spełnił się scenariusz, który sami napisaliśmy. Otwórzmy oczy, spójrzmy sercem i usłyszmy Jezusa, który do niego puka. Chce nam powiedzieć, że On już o wszystko zadbał, że nie mamy się czego bać, że jest. Dzisiaj, w tę piękną niedzielę, nośmy w sobie słowa Pana, który w każdej, dosłownie w każdej chwili naszego życia mówi: nie bój się, Ja Jestem.  

 

 

Poprzedni wpis | 2017-4-29Sobota 29 kwietnia
Następny wpis | 2017-5-01Poniedziałek 01 05 mh

Zostaw komentarz