Niedziela 7 sierpnia

NIEUSTANNA POMOC BOGA

3. Ufność Bogu. On nigdy nie odmawia swej pomocy, jeśli zwracamy się do Niego z wiarą i stosujemy odpowiednie środki


Piotr kroczył po wodzie pośród wielu przeciwności, dopóki działał w duchu nadprzyrodzonym, z wiarą, z ufnością w Pana. Później, aby wyjść z opresji, aby otrzymać pomoc Bożą, musiał współdziałać ze swej strony, chociaż ratował go sam Pan. „Kiedy brak naszej współpracy, ustaje także pomoc Boża.

Piotr odzyskał wiarę i ufność w Jezusa. Wraz z Nim wszedł do łodzi. I w tej chwili ustał wiatr, morze uciszyło się, uciszyły się też serca uczniów, którzy uznali Go za swego Pana i Boga. Ci zaś, którzy byli w lodzi, upadli przed Nim, mówiąc: Prawdziwie jesteś Synem Bożym.

Trudności, w których doświadczamy własnej niemocy, te same słabości posłużą spotkaniu z Jezusem, który wyciąga do nas rękę i wchodzi do naszego serca, dając nam pośród utrapienia prawdziwy pokój. Powinniśmy nauczyć się nigdy nie bać się Boga, który przychodzi w chwilach zwyczajnych, a także wśród burzy cierpień fizycznych i materialnych: Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się! Bóg nigdy nie spóźnia się z pomocą i zawsze pomaga nam w każdej potrzebie. Przychodzi, może w sposób tajemniczy i ukryty, ale w odpowiednim momencie. Kiedy z jakiegoś powodu znajdujemy się w trudnej sytuacji, mamy przeciwny wiatr, On przybywa. Czasem sprawia wrażenie, jakby tylko przechodził, abyśmy mogli Go wezwać. Natychmiast też nie omieszka znaleźć się u naszego boku.

I jeśli czasami czujemy, że się nie utrzymujemy na nogach, że toniemy, powtarzajmy prośbę Piotra: Panie, ratuj mnie! Nie wątpmy w Jego Miłość ani w Jego miłosierną rękę, nie zapominajmy, że „Bóg nie nakazuje rzeczy niemożliwych, ale nakazując, mówi ci, byś robił to, co możesz, i prosił o to, czego nie możesz, i pomoże ci, abyś mógł.

Jakże wielkie bezpieczeństwo zapewnia Pan! „Zapewnił mi swoją ochronę, nie polegam na swoich siłach. Mam w swoich rękach Jego spisane Słowo. Ono jest moją podporą. To jest moje bezpieczeństwo, to jest mój bezpieczny port. Chociaż się burzy cały świat, czytam to napisane Słowo, które z sobą noszę, ponieważ ono jest moim murem i moją obroną. Co mi to Słowo mówi? Ja będę zawsze z wami aż do skończenia świata.

Chrystus jest ze mną, czego mogę się lękać? Tego, że zaleją mnie fale morza i gniew mocarnych? To wszystko jest tylko pajęczyną. Nie puszczajmy Jego ręki. On nie wypuści naszej.

Zakończmy .naszą modlitwę wzywając jako orędowniczkę Matkę Najświętszą. Ona pomoże nam ufnie wołać do Pana słowami modlitwy Kościoła: Odnów, Panie, cuda Twojej miłości, spraw, byśmy żyli mocno zakotwiczeni w Tobie.

Poprzedni wpis | 2011-7-25Niedziela 31 lipca
Następny wpis | 2011-8-08Poniedziałek 8 sierpnia

Zostaw komentarz