Piątek 17 sierpnia

„Nierozerwalność małżeństwa” 


Gdyby mężczyzna miał wszystko, tylko nie miałby żony, nie miałby jeszcze wszystkiego. Według planu Stworzyciela bardzo mu jej brakowało. Dzisiaj związek małżeński traktowany jest bardzo lekceważąco. Brakuje dojrzałego i odpowiedzialnego podejście do stanu małżeńskiego. Człowiek do końca nie rozumie, że wobec Boga bierze mężczyzna kobietę za żonę, wobec Boga przysięga jej wierność na dobre i złe. Wobec Boga ma się z tego wywiązać, bo potem przed Bogiem będzie się z tego rozliczał, a wszelkie próby tłumaczenia odstępstw od przyrzeczeń małżeńskich są jedynie typowo faryzejskim „mydleniem oczu”, obłudnym tłumaczeniem, które i tak w oczach Boga będzie odkryte i nazwane po imieniu. Ludzie odrzucają przykazania. Czyli odrzucają normy, które do tej pory nimi kierowały, które w pewien sposób porządkowały świat i życie. Nie zastanawiają się nad znaczeniem tych norm, nad ich wagą. Bóg poprzez przykazania objawia ludziom swoją mądrość. Przeciętny człowiek nie zna wszystkich skutków łamania normy nierozerwalności małżeństwa. Zna pewne skutki, o których ogólnie wiadomo, ale nie zagłębia się w ich istotę. Nie dochodzi jak bardzo niszczona jest każda ze sfer życia przez łamanie szóstego przykazania. Nie zastanawia się nad złem, które dosięga go i jego bliskich. Nie zdaje sobie sprawy z cierpienia, które z tego powodu wchodzi w jego życie i życie otoczenia. Ma klapki na oczach. Widzi tylko to, co chce widzieć. A gdzie wiara w mądrość Boga, który czyni tylko to, co dobre, który dla dobra człowieka dał mu przykazania, który nie czyni niczego, co nie wypływałoby z miłości? Który wie wszystko, zna skutki postępowania niezgodnego z przykazaniami, wie, co dzieje się z duszą i otoczeniem, gdy zaprosi się nienawiść, zamiast miłości, pychę i miłość własną, zamiast dbałości o dobro drugiej osoby, gdy traktuje się innych przedmiotowo? Biorąc pod uwagę tylko czysto logiczne rozumowanie, iż Bóg jest miłością, do miłości każdego chce prowadzić, a wszystko inne jest przeciwne miłości, a więc zaprowadzi nas do nienawiści – pozwólmy poprowadzić się Bogu, zaufajmy Mu i nie szukajmy czego innego. Gdzie indziej nie znajdziemy dla siebie dobra. Gdzie indziej zaznamy zranień, bólu i egoizmu.
Poprzedni wpis | 2012-8-15Czwartek 16 sierpnia
Następny wpis | 2012-8-17Sobota 18 sierpnia

Zostaw komentarz