Piątek 2 grudnia

PRZYMNÓŻ NAM WIARY

Wiara Maryi.


Zawsze powinniśmy mieć oczy wpatrzone w Najświętszą Maryję Pannę, która całe swe życie przeżyła kierując się wiarą. Zwłaszcza jednak powinniśmy wpatrywać się w Nią w okresie Adwentu, który jest czasem oczekiwania, czasem pewnej nadziei, że z Jej dziewiczego łona narodzi się Mesjasz. «Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła- mówi Jej kuzynka, św. Elżbieta.

Zobaczmy ufność i pogodę Najświętszej Maryi Panny przed samym odkryciem swego powołania. Oto Matka Boga! Jest Ona tym stworzeniem, o którym mówiły Księgi Święte, poczynając od Księgi Rodzaju; jest Tą, która starła głowę nieprzyjaciela Boga i ludzi, zapowiedzianą przez Proroków. «Bo wejrzał Pan na uniżenie Służebnicy swojej», na Jej prostotę.

Weźmy pod rozwagę pogodną ufność Najświętszej Maryi Panny również w milczeniu, które musiała zachowywać wobec świętego Józefa. Maryja kochała Józefa i widziała jak cierpi. Ale zaufała Bogu. Jest możliwe, że idąc za swoim powołaniem czy pełniąc wolę Bożą boimy się zadać ból umiłowanym osobom. Pan potrafi rozwiązywać te sprawy! Bóg wie najlepiej!, widzi dalej. Pełnienie woli Bożej, które zawsze wymaga wiary, jest największym dobrem dla nas i dla tych, z którymi przebywamy na co dzień.

Pomyślmy o wierze Najświętszej Maryi Panny w trudnych momentach, które poprzedzają Narodzenie Jezusa. Owej Świętej Nocy Józef pukał do wielu drzwi i Najświętsza Maryja Panna słyszała wiele odmownych odpowiedzi. Jaka był Jej wiara w obliczu nagłej ucieczki do Egiptu! Bóg, który ucieka do obcego kraju…

Rozważmy także codzienną ufność Maryi podczas trzydziestu lat ukrytego życia Jezusa w Nazarecie, kiedy nie było żadnych cudownych znaków boskości Jej Syna, a tylko prosta i normalna praca.

Przypatrzmy się wierze Maryi na Kalwarii. „Błogosławiona Dziewica szła naprzód w pielgrzymce wiary i utrzymała wiernie swe zjednoczenie z Synem aż do krzyża, przy którym nie bez postanowienia Bożego stanęła, najgłębiej ze swym Jednorodzonym współcierpiała i z ofiarą Jego złączyła się matczynym duchem, z miłością godząc się, aby doznała ofiarni-czego wyniszczenia żertwa z Niej narodzona”.

Maryja żyta z oczyma utkwionymi w Bogu. Całą swoją ufność złożyła w Najwyższym i całkowicie się Jemu oddała. Oto, czego się od nas domaga: abyśmy żyli niezłomną ufnością w Jezusie. Ona chce, abyśmy pogodni pośród wszystkich burz nieśli pogodę tym, którzy żyją blisko nas. Chce przede wszystkim zobaczyć nas kiedyś obok swego Syna w niebie. Wołajmy wraz z całym Kościołem w modlitwie liturgicznej : Boże, przez narodzenie Twojego Syna z Najświętszej Dziewicy Maryi, zajaśniała przed całym światem Twoja potęga, spraw, abyśmy zachowali nienaruszoną wiarę w tajemnicę Wcielenia i sławili ją z pełnym miłości oddaniem.

Poprzedni wpis | 2011-11-30Czwartek 1 grudnia
Następny wpis | 2011-11-30Sobota 3 grudnia

Zostaw komentarz