Poniedziałek 25 kwietnia

RADOŚĆ ZMARTWYCHWSTANIA

2. Smutek rodzi się z zabłąkania i oddalenia się od Boga. Zachowywać pogodę ducha nawet wśród utrapień.


Ewangelia Mszy świętej mówi nam: Niewiasty pospiesznie wiec oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i pobiegły oznajmić to Jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi i rzeki: „ Witajcie!” One podeszły do Niego, objęty Go za nogi i oddały Mu pokłon.

Liturgia okresu wielkanocnego w przeróżnych tekstach powtarza nam te same słowa: radujcie się , nic traćcie nigdy pokoju i radości; służcie Panu z radością6, gdyż Jemu nie można służyć inaczej. „Przeżywasz dni wielkiej radości. Duszę napełnia słońce i barwna tęcza. I rzecz dziwna, przyczyną twej radości jest to, co kiedyś cię zniechęcało!

Tak jest zawsze: wszystko zależy od punktu widzenia. Kiedy się szuka Pana, serce nie posiada się z radości.

Podczas Ostatniej Wieczerzy Pan nie skrywał przed uczniami trudności, które ich czekają; przyrzekł natomiast, że ich smutek przemieni się w radość: Także i wy teraz doznacie smutku. Znowu jednak was zobaczę, i rozraduje się serce wasze, a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać. Słowa, które wówczas mogły się wydawać niezrozumiałe, teraz się spełniają. Zasmuceni, wychodzą z Sanhedrynu z radością, iż mogli cierpieć dla swojego Pana9. Źródłem głębokiej radości chrześcijanina jest miłość do Boga, który jest naszym Ojcem, i do innych ludzi, a także konsekwentne zapomnienie o sobie samym. Dla kroczącego za Chrystusem pesymizm i smutek zawsze powinny być czymś obcym.

Jedyną rzeczą, która mogłaby nas niepokoić i pozbawić daru radości, jest oddalenie się od Boga. Dlatego starajmy się szukać Pana podczas naszej pracy i wszystkich zadań, umartwiajmy się, panujmy nad kaprysami i egoizmem przy różnych codziennych okazjach. Wysiłek ten sprawi, że będziemy wrażliwi na rzeczy Boże i na to wszystko, co może umilić życie innym. Ta wewnętrzna walka przynosi szczególną młodość ducha. Pamięta się wówczas o swoim dziecięctwie Bożym i zgodnie z tym postępuje.

Jeżeli zdarzyłoby się nam nieszczęście oddalenia od Boga, przypomnijmy sobie przypowieść o synu marnotrawnym i z pomocą Pana powróćmy do Boga ze skruszonym sercem. Możemy się wówczas spodziewać wielkiego święta w Niebie, a także w naszej duszy. Dzięki licznym aktom skruchy w duszy zwykle panuje pokój i radość. Powinniśmy zawsze starać się być radośni a odrzucać smutek, który jest bezpłodny i wystawia duszę na wiele pokus. Kiedy się jest radosnym, ma się dobry wpływ na innych; smutek natomiast przygnębia otoczenie i czyni wiele szkody. „ Otrzyjcie już łzy, płaczące, żale z serca wyrzućcie; wszyscy w Chrystusa wierzący weselcie się, radujcie, bo zmartwychwstał samowładnie, jak przepowiedział dokładnie. Alleluja, alleluja: niechaj zabrzmi: Alleluja!”

Poprzedni wpis | 2011-4-21Niedziela 24 kwietnia
Następny wpis | 2011-4-21Wtorek 26 kwietnia

Zostaw komentarz