Poniedziałek 26 grudnia

ŚWIĘTY SZCZEPAN – PIERWSZY MĘCZENNIK

Nagroda za znoszenie wszelkich prześladowań dla Chrystusa. Umacnianie nadziei nieba.


Chrześcijanin, który cierpi prześladowanie z powodu naśladowania Chrystusa, wyniesie z tego doświadczenia wielką zdolność rozumienia innych ludzi i mocne postanowienie, by ich nie ranić, nie obrażać i nie traktować źle. Pan domaga się ponadto, byśmy modlili się za tych, którzy nas prześladują. Te słowa świętego Pawła pokazują nam, jak uczyć prawd Ewangelii z miłością.

Ostatnie z ośmiu błogosławieństw kończy się żarliwą obietnicą naszego Pana: «Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie». Pan zawsze hojnie odpłaca.

Szczepan był pierwszym męczennikiem chrześcijaństwa i umarł za głoszenie prawdy. Również my zostaliśmy powołani do szerzenia prawdy Chrystusa odważnie i jawnie: «Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą». Dlatego nie możemy ustępować przed trudnościami, gdy chodzi o głoszenie zbawczej nauki Chrystusa „Nie obawiaj się prawdy, choćby ta prawda miała spowodować twą zgubę”.

Dzień, w którym chrześcijanie są prześladowani, oczerniani i traktowani źle za to, że są uczniami Jezusa, jest dla nich dniem zwycięstwa i nagrody: «Cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie». Już w tym życiu Pan odpłaca z naddatkiem, lecz jeżeli będziemy wierni, w przyszłym życiu oczekuje nas jeszcze większa nagroda. Tutaj radość nie może być pełna, lecz gdy dzięki modlitwie i sakramentom będziemy przy Panu, poznamy smak wiecznego szczęścia. Sądzę bowiem – napisał święty Paweł – że cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwalą, która ma się w nas objawić.

Historia Kościoła uczy, że prześladowania powodują czasami tchórzostwo i oziębłość w stosunku do Boga; innym razem natomiast przyczyniają się do tego, że dusze dojrzewają w świętości/że dźwigają codzienny krzyż i idą za Chrystusem w zjednoczeniu. Miejmy stale na uwadze te dwie możliwości: ta sama trudność – choroba, niezrozumienie itd. – miewa różny skutek, zależnie od postawy duszy. Jeżeli chcemy być świętymi, to naszą postawą powinno być zawsze podążanie za Chrystusem, niezależnie od wszelkich trudności.

W chwilach przeciwności wielką pomocą jest ożywianie nadziei nieba. To pomoże nam być mocnymi w wierze w obliczu jakiegokolwiek prześladowania czy prób wprowadzenia nas w błąd., Jeżeli zawsze będziecie żywić zdecydowanie, by raczej umrzeć aniżeli zaniechać drogi do końca, Pan poprowadzi was może nieco złaknionych tą drogą życia, lecz w życiu, które nigdy się nie kończy, zapewni wam napoju w wielkiej obfitości, i nie będziecie się obawiać, że wam go kiedyś zabraknie”.

W okresach trudności zewnętrznych powinniśmy pomagać naszym braciom w wierze, by byli mężni w obliczu przeciwności. Pomożemy im wielce swoim przykładem, słowem, swoją radością, wiernością i modlitwą. W takich chwilach musimy szczególnie troszczyć się o okazanie im miłości braterskiej , gdyż brat obrażony – trudniejszy do zdobycia niż miasto warowne.

Najświętsza Maryja Panna jest nam szczególnie bliska we wszystkich trudnych sytuacjach. Dzisiaj polećmy się szczególnie pierwszemu męczennikowi, który oddał swe życie za Chrystusa, byśmy byli mężni we wszystkich prześladowaniach.

 

Poprzedni wpis | 2011-12-27Niedziela 25 grudnia
Następny wpis | 2011-12-27Wtorek 27 grudnia

Zostaw komentarz