Poniedziałek 3 stycznia

PROROCTWO SYMEONA

2. Maryja Współodkupicielką wraz z Chrystusem. Sens cierpienia.


Pobłogosławiwszy młodych Rodziców starzec Symeon zwraca się do Maryi i natchniony przez Ducha Świętego odsłania przed Nią cierpienia, które będzie musiało kiedyś znieść to Dziecię, i boleści, które przeszyją Jej duszę: «Oto Ten – powiada, wskazując na Jezusa -przeznaczony jest na upadek i powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu.

„Nadejdzie czas – mówi święty Bernard – kiedy Jezus będzie ofiarowany nie w Świątyni i nie na ręku Symeona, lecz poza miastem i na ramionach krzyża. Nadejdzie czas, kiedy już nie będzie okupiony drobną sumą, lecz sam odkupi innych swoją krwią, ponieważ Pan posiał Go na odkupienie swego ludu.

Jedynym powodem cierpienia Matki – mieczem, który przeszyje Jej duszę – będą cierpienia Syna, Jego prześladowanie i śmierć, nieznajomość chwili, kiedy to nastąpi, i sprzeciw stawiany łasce Odkupienia, który spowoduje upadek wielu ludzi. Przeznaczenie Maryi związane jest tylko z przeznaczeniem Jezusa i z jego wypełnieniem, i z niczym innym.

W życiu Jezusa i Maryi radość Odkupienia i ból krzyża są nierozdzielne, jak gdyby Bóg poprzez swe najbardziej ukochane na świecie istoty chciał nam ukazać, że szczęścia należy szukać przy krzyżu.

Życie Pana i Jego Matki od samego początku są naznaczone znakiem krzyża. Do radości Bożego Narodzenia natychmiast przyłącza się boleść i trwoga. Zapowiedź Symeona objawia Maryi, „że swoje posłannictwo będzie musiała przeżywać w cierpieniu u boku cierpiącego Zbawiciela i że Jej macierzyństwo pozostanie w cieniu i będzie bolesne. Kiedy nadejdzie Jego godzina, będzie patrzeć na Mękę i Śmierć swego Syna bez wyrzutu, bez narzekania. Cierpiąc tak, jak nie potrafi cierpieć żadna inna matka, Maryja przyjmuje boleści z pogodą ducha, ponieważ zna ich zbawczy sens. „W ten sposób także Błogosławiona Dziewica szła naprzód w pielgrzymce wiary i utrzymała wiernie swe zjednoczenie z Synem aż do krzyża, przy którym nie bez postanowienia Bożego stanęła (por. / 19,25), najgłębiej ze swym Jednorodzonym współcierpiała i z ofiarą Jego złączyła się matczynym duchem, z miłością godząc się, aby doznała ofiarniczego wyniszczenia żertwa z Niej narodzona.

Cierpienie Maryi posiada szczególne znaczenie i jest związane z grzechami ludzkości. Jest to cierpienie współodkupieńcze. Kościół więc nadał Najświętszej Maryi Pannie tytuł Wspólodkupicielki.

Kiedy rozmyślamy nad Maryją, poznajemy wartość i sens cierpienia i przeciwności, które niesie z sobą życie na ziemi. Wraz z Nią uczymy się uświęcać cierpienie, łącząc je z cierpieniami Jej Syna i ofiarując je Ojcu. Msza święta jest najodpowiedniejsza chwila na ofiarowanie tego, co najbardziej boli nas w życiu. Stwarza również możliwość spotkania z Najświętszą Maryja Panną.

Poprzedni wpis | 2011-1-01Niedziela 2 stycznia
Następny wpis | 2011-1-01Wtorek 4 stycznia

Zostaw komentarz