Poniedziałek 4 czerwca

„Przypowieść o przewrotnych rolnikach”.


Przywódcy religijni pobłądzili, rozbili się w zetknięciu z Jezusem. Mesjasz okazał się kimś innym, niż ten oczekiwany przez nich. Postanowili zabić kogoś, kto nie daje powodu do utrzymania ich władzy. Jezus, jako „kamień węgielny” lub „głowica węgła” nowej świątyni, zagraża arystokracji żydowskiej.  Mówi im, co się z nimi stanie, a także z tymi, którzy ich śladem nie przyjmą, odrzucą Jezusa. „Co uczyni właściciel winnicy? Przyjdzie i wytraci rolników, a winnice odda innym.(…) Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgla. Jezus mówi o przyszłości. Mówi o utracie Królestwa Bożego. Przepowiada narodowi rzecz niepojętą! Ten naród, który tyle wieków czekał na Mesjasza, na Króla, na Nowe Królestwo, ma być go pozbawiony. Ten fragment ewangelii pokazuje nam, iż ci, którzy planowali „uciszyć” Jezusa, a w końcu zabili Go, dobrze wiedzieli Kim On jest, z czym przychodzi. Świadomi byli Jego posłannictwa. Niektórzy z nich byli świadkami znaków, jakie towarzyszyły Jego życiu. Jezus specjalnie poprzez tę przypowieść ukazał im bardzo prosto i krótko historię ludzkości. Ukazał zachowanie narodu wybranego oraz konsekwencje ich czynów. Mówił o tym, co było, co jest i co będzie. Bardzo mocne słowa usłyszeli faryzeusze. Ich serca powinny zadrżeć ze strachu, co czynią i do czego doprowadzi ich zaciętość i nienawiść. Jednak oni zasklepieni w swoich skorupach chcieli tylko jednego – zamknąć usta Jezusowi. Pojmać Go, uciszyć. Teraz nie mogli tego zrobić. I tylko dlatego „Zostawili Go i odeszli.” Niepojętą wydaje się nam ich złość i ten upór. Serce czyste lęka się myśleć o ich czynie. A jednak obecnie bardzo dużo jest dusz, które jawnie wybierają szatana, piekło. Które jawnie przeciwstawiają się nauce Jezusa i Kościoła. Które walczą z Bogiem poprzez walkę z Kościołem. Módlmy się, byśmy byli tymi, którym Bóg przekaże swoje Królestwo, a nie robotnikami podnoszącymi rękę na Boga.

Poprzedni wpis | 2012-6-02Niedziela 3 czerwca
Następny wpis | 2012-6-05Wtorek 5 czerwca

Zostaw komentarz