Poniedziałek 3 kwietnia

Poniedziałek 3 kwietnia

 

„Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku.”

 

Większość z nas wie, jak boli zdrada, niesłuszne oszczerstwo, albo strata bliskiej osoby przez grzech pijanego kierowcy. Każdy doświadczył w życiu jakiegoś zranienia, ze strony drugiego człowieka. To naturalne, że rodzi się w nas chęć sprawiedliwej kary, najlepiej takiej, którą wydalibyśmy sami, według miary naszego gniewu. Ale po drugiej stronie też zawsze stoi człowiek, nasz brat albo siostra, którego Bóg kocha tak samo jak nas. Tego, który zdradza, zabija, sieje oszczerstwa i ciężko jest nam to przyjąć, bo siedzi w nas chęć zemsty. Ale… czytając, czy słysząc to Słowo Boże, gdzie widzimy siebie? W tłumie, z ręką „litościwego” sędziego wypuszczającą kamień? A może to my stoimy na środku placu? Czy widzimy swoje cudzołóstwo, swój grzech? Niezależnie od tego, jak bardzo pobłądzimy, jak bardzo źle postąpimy, Jezus jest z nami. Kiedy stoimy pośrodku tłumu, wyszydzani, wytykani palcami i nie widzimy żadnej nadziei dla siebie, żadnego światełka radości, no nic a nic, Jezus nas nie potępia. Po ludzku to jest trudne do pojęcia, ten ogrom Bożego miłosierdzia. Ale otwórzmy serca na łaskę, którą chce nas wypełnić Jezus. Bo On chce nas wyciągnąć z naszej beznadziei, przychodzi do nas właśnie teraz, żeby nam przypomnieć, że kiedy nie widzimy sensu naszego istnienia, kiedy nie dopuszczamy do siebie myśli, że czeka nas jeszcze coś pięknego, On jest i chce nam dać życie w pełni. Przyjdź Panie, otwórz nasze serca, wypełnij je sobą i przenikaj nas. 

 

Poprzedni wpis | 2017-4-02Niedziela 2 kwietnia
Następny wpis | 2017-4-03Wtorek 4 kwietnia

Zostaw komentarz