Poniedziałek 5 marca

Poniedziałek 5 marca

„Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwawszy się z miejsc, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry, na której zbudowane było ich miasto, aby Go strącić.”

Reakcja ludzi, którzy byli w synagodze i słuchali słów Jezusa, jest bardzo gwałtowna i może nas zastanawiać: jak można zachować się w ten sposób, skąd w tych ludziach tyle brutalności, gdzie szacunek wobec drugiego człowieka? Jednakże warto się zastanowić, czy nie o nas mówią słowa dzisiejszej Ewangelii. Jakie słowa Pana sprawiają, że aż podrywamy się z miejsca? Może słowa, w których Pan próbuje nam przekazać Jego pomysł na nasze życie, tylko nam wydaje się on zbyt trudny i odmienny od naszego, więc uciekamy pędząc nie wiadomo dokąd i nie wiadomo za czym…? Może próbuje nas przekonać, byśmy w końcu otworzyli swoje serce na przebaczenie. Co w naszym życiu sprawia, że mamy ochotę wyrzucić Jezusa z naszego życia, zepchnąć Go z urwiska? Może ukryty w sercu żal do Boga, gniew, niezrozumienie dlaczego stało się inaczej, niż tego chcieliśmy? „Nie tak widzi człowiek, jak widzi Bóg” – my nie musimy wszystkiego rozumieć. My mamy po prostu ufać Bogu. Wierzyć, że On wie najlepiej, co dla nas jest dobre. Jezus nie wchodzi w nasze życie na siłę… jest przykładem szacunku, który powinniśmy okazywać drugiemu człowiekowi, dając mu pełnię wolności w relacji z Bogiem. Powtarzając za św. Augustynem: „Niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu”. Pozwól nam Panie spocząć w Tobie, Twoją Świętą Krwią zmywaj z nas wszystko, co nas od Ciebie oddziela, co nie przynosi Tobie chwały. „Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami”. 

Poprzedni wpis | 2018-3-0304.03.2018 RCh11
Następny wpis | 2018-3-05Wtorek 6 marca

Zostaw komentarz