Środa 4 sierpnia

CNOTA POKORY

Czynny charakter pokory.


W żywocie św. Antoniego Opata mówi się, że Bóg sprawił, iż zobaczył świat usłany pętami, które diabeł przygotował na ludzi. Po tej wizji święty, pełny przerażenia, zapytał: „Panie, któż potrafi uniknąć tylu pęt?” I usłyszał głos, który powiedział: „Antoni, ten kto będzie pokorny; gdyż Bóg daje pokornym niezbędną łaskę, a pyszni wpadają we wszelkie zasadzki, które na nich przygotował diabeł; natomiast ludzi pokornych diabeł nie odważy się atakować.

Jeżeli chcemy służyć Panu, winniśmy pragnąć i usilnie Go prosić o cnotę pokory. Pomoże nam w tym stała pamięć o tym, że grzech jej przeciwny – pycha – najbardziej sprzeciwia się powołaniu, które otrzymaliśmy od Pana, wyrządza największą szkodę życiu rodzinnemu, przyjaźni, najbardziej sprzeciwia się prawdziwemu szczęściu… Stanowi główne oparcie, na które liczy diabeł w naszej duszy, chcąc zniszczyć dzieło, którego dokonuje nieustannie Duch Święty. „Pysznego porównać można do człowieka, który chodzi na szczudłach. Bo co czyni człowiek taki: on sztucznie wywyższa się ponad otoczenie swoje, on chodzi sztucznie i nienaturalnie, on wreszcie zajęty jest tylko samym sobą i myśli tylko o tym, by nie stracić równowagi i nie runąć na ziemię; więc nie jest w stanie, póki jest na szczudłach, zająć się na serio czymkolwiek.

Przy tym wszystkim cnota pokory nie polega jedynie na odrzuceniu pychy, egoizmu i dumy. Rzeczywiście, ani Jezus, ani Jego Matka Najświętsza nie doświadczyli żadnej pychy, lecz posiadali cnotę pokory w stopniu najwyższym. Słowo pokora- humilitas – posiada swoje źródło w łacińskim słowie humus – ziemia; humilis – pokorny, etymologiczne oznacza pochylony ku ziemi. Cnota pokory polega na pochyleniu się przed Bogiem i przed tym wszystkim, co w stworzeniach jest z Boga. W praktyce każe nam uznać swoją niższość, swoją rnałość i niegodność wobec Boga. Święci odczuwają bardzo wielką radość w uniżeniu się przed Bogiem i uznaniu, że tylko On jest wielki i że w porównaniu z Nim cała wielkość człowieka pozostaje pusta i jest jedynie fałszem.

Pokora zasadza się na prawdzie przede wszystkim na tej – wielkiej prawdzie, że dystans między stworzeniem i Stwórcą jest nieskończony. Dlatego powinniśmy się często zatrzymywać, aby przekonać się, że wszystko, co jest w nas dobre, pochodzi od Boga i wszystko dobro, które czynimy, jest natchnione i zaplanowane przez Boga który daje nam łaskę do jego realizacji. Nie możemy wypowiedzieć ani jednego aktu strzelistego bez poruszenia i łaski Ducha Świętego. My sami możemy spowodować jedynie grzech, brak, egoizm. „Te nędze są niższe od samej nicości, ponieważ stanowią nieporządek i sprowadzają naszą duszę do prawdziwie opłakanego stanu upodlenia. Łaska natomiast sprawia, że sami aniołowie zdumiewają się na widok duszy promieniującej tym Bożym darem. Kobieta kananejska nie poczuła się upokorzona porównaniem Jezusa, który mocno podkreślił różnicę między Żydami i poganami. Była pokorna i znała swoje miejsce w stosunku do narodu wybranego. Ponieważ była pokorna, nie uważała za niestosowne upaść przed Jezusem i wytrwale prosić pomimo pozornego odrzucenia. I dzięki swej pokorze, swej odwadze i wytrwałości otrzymała wielką łaskę. Pokora nie ma nic wspólnego z bojaźliwością, małodusznością albo miernym życiem bez aspiracji. Pokora odkrywa, że wszystko, co w nas jest dobre, zarówno w porządku natury, jak i w porządku łaski, należy do Boga, ponieważ z Jego pełni wszyscyśmy otrzymali i ten wielki dar skłania nas do wdzięczności.

Poprzedni wpis | 2010-7-18Wtorek 3 sierpnia
Następny wpis | 2010-8-04Czwartek 5 sierpnia

Zostaw komentarz