Sobota 12 sierpnia

Sobota 12 sierpnia


„Wtedy uczniowie zbliżyli się do Jezusa na osobności i pytali: „Dlaczego my nie mogliśmy go wypędzić?”

On zaś im rzekł: „Z powodu małej wiary waszej.”


Bywa tak, że staramy się coś zrobić, osiągnąć, wkładamy w to wszystkie siły, ale nasz plan pali na panewce. I czujemy dezorientację, zawód, czasem wręcz rozgoryczenie. „Boże, dlaczego? Przecież chciałam/em dobrze”. Ale czy w naszej codzienności nie popadamy w rutynę, żyjąc z dnia na dzień, nie pamiętając, że tak naprawdę, niczego sami nie możemy dokonać a dzień dzisiejszy, na tym świecie może być naszym ostatnim. Może wpadając w taka rutynę zapominamy, żeby każdy nowy dzień ofiarować Bogu, bo aby dobrze żyć, potrzeba wciąż prosić Jezusa o pomoc, o Jego siły, nie licząc na własne. Bo właśnie wtedy, kiedy myślimy, że już jesteśmy w miejscu, w którym wszystko umiemy, jesteśmy już mocno „zaawansowani” w wierze, wiemy jak się modlić, ba!, nawet uzdrawiać, może okazać się, że brakuje nam najważniejszego… wiary. I wtedy nasze życie zaczyna być jakieś jałowe, płytkie, bez smaku, bez spełnienia. Bo modlitwa „nie działa”, bo tyle poszczę, a choroba nie mija, bo przyjmuję Eucharystię, a ten sam grzech wciąż nie chce się ode mnie odkleić. Ale… czy modlitwa jest głęboką rozmową z Bogiem, pełną otwartości na to, co ON chce DO NAS mówić czy jest to piękna recytacja? Czy to post dla postu, czy dla chwały Boga? Czy przyjmujemy do Eucharystię, by przemieniała nasze życie i wypełniała mocą Boga, czy odprawiamy rytuał? Panie Boże, który jesteś Miłością, wypełnij nas sobą, przenikaj nasze serca na wskroś, by nie zabrakło w nich wiary w to, że z Tobą wszystko jest możliwe. Daj nam łaskę wiernego oddawania się Twojej woli, wciąż na nowo, by każdy dzień naszego życia, każdy nasz czyn, był uświęcony Twoją mocą i przynosił Tobie chwałę. 

Poprzedni wpis | 2017-8-10Piątek 11 sierpnia
Następny wpis | 2017-8-13Niedziela 13 sierpnia

Zostaw komentarz