Sobota 16 kwietnia

POJMANIE JEZUSA

2. Grzech wżyciu chrześcijanina. Ponowny powrót do Pana poprzez skruchę.


Pan jednak odpłaca dobrem temu, kto wyrządził mu zło. Ucałowawszy szczerze Judasza, upomniał go łagodnie, jak chorego, mimo że na to nie zasługiwał. Odezwał się do niego po imieniu, co jest oznaką przyjaźni: Judaszu, pocałunkiem wydajesz Syna Człowieczego (Łk 22,48). Gestem pokoju wydajesz mi wojnę? Żeby uznał swoją winę, postawił mu pełne miłości pytanie: Przyjacielu, po coś przyszedł? (Mt 26, 50). „Bardzo boli mnie to, co mi wyrządzasz, ponieważ byłeś Moim przyjacielem”. Gdyby lżył mnie nieprzyjaciel, z pewnością bym to znosił… Lecz jesteś nim ty, równy ze mną, przyjaciel, mój zaufany… (Ps 54, 13). „Byłeś przyjacielem i powinieneś nim być; jeśli chodzi o Mnie, znowu możesz nim być. Jestem gotów być twoim przyjacielem. Tak jest. Przyjacielu, dlaczego to czynisz, po coś przyszedł?

Chrześcijanin popełnia zdradę przez grzech ciężki. Każdy grzech, także powszedni, wiąże się ściśle i tajemniczo z Męką Pana. „Kościół w nauczaniu swojej wiary i w świadectwie swoich świętych nigdy nie zapomniał, że to właśnie grzesznicy byli sprawcami i jakby narzędziami wszystkich mąk, które wycierpiał Boski Odkupiciel. Nasze życie stanowi przyjęcie lub zaparcie się Chrystusa. On jednak zawsze jest . gestów odnowić z nami przyjaźń, nawet po największych obelgach. Judasz odrzucił wyciągniętą rękę Pana. Jego życie bez Jezusa utraciło sens.

Po wydaniu Jezusa Judasz zapewne z niepokojem śledził przebieg procesu przeciwko Niemu. Jak to się wszystko skończy? Wkrótce dowiedział się, że arcykapłani wydali wyrok śmierci. Może nie spodziewał się tak ciężkiej kary, może widział, jak poniewierano Mistrza… Pewne jest, że widząc, że Jezusa skazano, opamiętał się, zwrócił trzydzieści srebrników. Żałował swego szaleństwa, lecz zabrakło mu cnoty nadziei, że może uzyskać przebaczenie i pokory, żeby powrócić do Chrystusa. Mógł stać się, jako jeden z Dwunastu, fundamentem Kościoła, pomimo ogromu swojej winy, gdyby tylko poprosił Boga o przebaczenie.

Pan czeka. Wystarczy, by pomimo naszych grzechów i upadków, oddamy się ufnej modlitwie i przystąpimy do spowiedzi świętej. „On, który przed popełnieniem winy zabronił nam grzeszyć, skoro już dopuściliśmy się grzechu, nie przestaje na nas czekać, by nam udzielić przebaczenia. Patrzcie, jak woła nas Ten, którym pogardzamy. My odłączamy się od Niego, ale On nie odłącza się od nas.

Chociażby nie wiem jak wielkie były nasze grzechy, Pan zawsze czeka na nas, żeby nam przebaczyć; bierze pod uwagę ludzkie słabości, wady i błędy. Jest zawsze skłonny do powiedzenia nam znowu przyjacielu, do dania nam łask niezbędnych, aby podążać naprzód, jeżeli chcemy żyć w szczerości i pragniemy walczyć. W obliczu pozornych niepowodzeń naszych prób powinniśmy pamiętać, że Bóg nie tyle domaga się sukcesu, co raczej pokory, żeby rozpoczynać starania na nowo, nie poddając się zniechęceniu i pesymizmowi, stosując w życiu teologiczną cnotę nadziei.

Poprzedni wpis | 2011-4-15Piątek 15 kwietnia
Następny wpis | 2011-4-19Niedziela 17 kwietnia

Zostaw komentarz