Sobota 4 sierpnia

„Ścięcie Jana Chrzciciela” 


Jan Chrzciciel w różnych miejscach głosił potrzebę nawrócenia. Tam, gdzie przebywał, tam i chrzcił. Jego nauka, sposób bycia, zachowanie wzbudzały zainteresowanie. Toteż ciągnęli do niego ludzie z różnych stron, ludzie o różnej pozycji społecznej. Najwięcej było biednych i średniozamożnych. Głos Jana docierał i do możniejszych. Dotarł też do Heroda. Wzbudził jego zainteresowanie. Jednak żona jego, której serce opanował szatan przeczuwała w tej nauce zagrożenie dla siebie, dla jej sposobu życia, dla tej wygody i dobrobytu. Miała swoje cele i zamierzenia. Nie chciała tego wszystkiego utracić. Dlatego podsycała w swoim mężu wątpliwości, co do tej nauki, krytykowała ją i starała się umniejszyć jej znaczenie i wartość. W jej złym sercu, opanowanym całkowicie przez szatana powstała myśl uciszenia Jana poprzez zabicie go. Chciała to uczynić rękami samego Heroda. Okazja nadarzyła się niebawem. Gdy jej dorastająca córka tańczyła przed Herodem i gośćmi, bardzo się królowi spodobała. Obiecał jej dać wszystko, czego sobie zażyczy. Wtedy to, za namową matki, zażądała głowy Jana Chrzciciela na misie… Dzisiejsze rozważanie przedstawia nam niewielki fragment z życia jednego człowieka. Jednak na jego przykładzie możemy zobaczyć walkę dobra ze złem w człowieku. Zobaczyć jak sumienie, dane przecież człowiekowi przez Boga dla jego dobra, pomaga mu, poprzez wskazywanie na dobro i zło, rozróżniać je. Jednocześnie, gdy człowiek dokona już wyboru, sumienie jest pewnego rodzaju sędzią. Daje poczucie pokoju, przy dobrym wyborze lub też niepokoju, gdy wybrało się źle. Przy popełnieniu grzechu ciężkiego, niepokój sumienia może trwać całe życie. Szatan zaś już za życia pastwi się nad tą duszą. Z pełną satysfakcją posiadania jej na własność. Często w sytuacji życia w grzechu śmiertelnym, człowiek doznaje różnych niepokojów zamieniających się np. w nerwice. Leczy się u lekarzy. A sedno tkwi w Sakramencie Pokuty. Tam należy szukać ratunku i uzdrowienia duszy. Za uzdrowieniem duszy, pójdzie uzdrowienie psychiki, a nawet i ciała.
Poprzedni wpis | 2012-8-02Piątek 3 sierpnia
Następny wpis | 2012-8-04Niedziela 5 sierpnia

Zostaw komentarz