Środa 26 kwietnia

Środa 26 kwietnia

 

„(…) światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu.”

 

Miłość Boga jest tak miłosierna i w pełni doskonała, że człowiek nie jest w stanie jej pojąć. Choć nie potrafimy jej ogarnąć sercem ani rozumem, to Ona daje nam siłę, prowadzi nas w najlepszy dla nas sposób, nawet, jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy. Bóg, choć wszechmogący, nigdy nie odbiera nam możliwości wyboru: trwania przy Nim lub odwrócenia się od Niego, nie podważa naszej wolności. Niestety my nie zawsze potrafimy z niej korzystać tak, by było to dla nas dobre i wchodzimy w ciemność, w grzech. A im dłużej w nim tkwimy, tym trudniej się od niego uwolnić. Grzech jest chorobą dla naszej duszy- nieleczona będzie się pogłębiać i zatruwać powoli kolejne zakamarki naszego życia. Nie możemy pozwolić na to, by zły wpędził nas w myślenie, że dla nas za późno na powrót do Boga, że jesteśmy skazani na potępienie, że jesteśmy już tak zepsuci, że wstyd się pokazywać ludziom i Bogu i prosić o pomoc. Jesteśmy grzesznikami, wszyscy. Nie jesteśmy i nie będziemy idealni. Będzie nam trudno miłować światło- bo droga do pełnienia dobra często jest trudna. Ale mamy się starać. Nie chować się w cieniu swojego grzechu. Nigdy nie jest za późno. Ewangelia nie mówi, że ten, kto już tu i teraz jest święty każdego dnia, ten kto służy Bogu nienagannie, kto nie kłamie, kto nie zdradza, kto nie przeklina i nie namawia do złego, ten, kto jest idealnym dzieckiem- ten zbliża się do światła. Pan mówi: „Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu.” Jak to zrobić? Przede wszystkim nie szukać magicznych sztuczek, ale wybierać dla Boga. Wyciągnąć rękę, zamiast unieść się honorem. Wziąć do ręki różaniec, kiedy pojawia się myśl o „zakazanych” stronach w Internecie, odmówić kolegom wyjścia na piwo na rzecz wcześniejszego powrotu do domu, by pobawić się z synkiem. Może czasem wydaje nam się, że to mało istotne sprawy, ale to właśnie w codzienności tkwią nasze małe, wielkie misje, nasze zadania do spełnienia i nasze szukanie drogi do światłości. Panie Jezu. Prowadź nas Twoją drogą, byśmy nie błąkali się jak zagubione owce, ale zapatrzyli na najlepszego Pasterza, który prowadzi do światłości, do Domu Ojca. Panie Jezu, bądź uwielbiony w Twoim niepojętym, nieskończonym miłosierdziu. Tobie chwała, na wieki!

 

 

Poprzedni wpis | 2017-4-24Wtorek 25 kwietnia
Następny wpis | 2017-4-26Czwartek 27 kwietnia

Zostaw komentarz