Środa 7 czerwca

Środa 7 czerwca 

 

„Gdy bowiem powstaną z martwych, nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie.

 

W każdego z nas wpisane jest pragnienie miłości, a kiedy do nas przychodzi, często świat staje na głowie. Wszystko zaczyna kręcić się wokół ukochanej osoby. Jesteśmy w stanie dla niej wiele poświęcić, często mówimy, że jesteśmy gotowi zrobić wszystko. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby na końcu było „…wszystko, co będzie dla niej dobre”. Bo jeśli np. chłopak pragnący zachować czystość przedmałżeńską zakochuje się w dziewczynie, której na tym nie zależy, i on jest w stanie zrobić dla niej wszystko – nawet zrzec się swoich zasad, to wtedy nie jest to już dobre, ani dla niej, ani dla niego. Miłość to fundament życia, ale jednocześnie bardzo śliska powierzchnia – łatwo można się wyłożyć. Dlatego tak ważne jest, byśmy wzoru miłości nie szukali we współczesnym, pogmatwanym bądź co bądź świecie, ale w Tym, który go stworzył i zna najlepiej. Ucząc się miłości od Boga, dostajemy przepis na miłość najpiękniejszą – wierną, czystą, radosną, silną, nieskończoną… W której nie ma nawet odrobiny egoizmu, grzechu, zła. Miłość taka wymaga poświęceń, owszem, ale jako jedyne daje człowiekowi prawdziwe spełnienie. Dzięki takiej miłości, zastanawiając się nad  wiecznością nie przychodzi myśl: „jak to nie będę tam miała ukochanego męża!?”, ale raczej radość, że spotkam Tam tego, którego już na Ziemi potrafiłam kochać czysta, braterska miłością. Ucz nas Panie kochać, tak jak Ty kochasz, byśmy mogli razem ze wszystkimi braćmi i siostrami wiernie podążać do Domu Ojca.

Poprzedni wpis | 2017-6-05Wtorek 6 czerwca
Następny wpis | 2017-6-07Czwartek 8 czerwca

Zostaw komentarz