Wtorek 24 stycznia

WOLA BOŻA

Szukanie planów Bożych wobec nas w modlitwie.


Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką. Pełnienie woli Bożej Winno być jedynym pragnieniem chrześcijanina. Dlatego w obliczu codziennych wydarzeń powinien on często zastanawiać się, czego Bóg chce od niego w danej sprawie, w spotkaniu z daną osobą? Co jest milsze Panu? A następnie powinien te wolę Bożą spełnić. Modlitwa osobista w intencji naszych codziennych czynów, postępowania w życiu rodzinnym, wobec przyjaciół, w pracy zapewni nam niezbędne światło, byśmy w sposób pewny wypełniali wolę Bożą. Modlitwa osobista nieraz może pobudzi nas do postępowania w określony sposób, do zmiany i poprawy naszego życia lub konkretnego postępowania tak, by było ono bardziej zgodne z woła Bożą. W innych sprawach Pan może zesłać nam światło co do swojej woli w osobistym kierownictwie duchowym.

Kiedy uznamy, że Bóg czegoś od nas oczekuje, powinniśmy to spełnić chętnie i z radością. Wielu bowiem buntuje się, kiedy plany Pana nie są zbieżne z ich zamiarami; inni przyjmują wolę Bożą z rezygnacją, jako zwyczajne pogodzenie się z planem Bożym, ponieważ nie ma innego wyjścia; inni zaś po prostu zgadzają się z nią, lecz bez miłości. Pan jednak chce, byśmy kochali wolę Bożą pełni świętego zawierzenia, ufając całkowicie naszemu Ojcu Bogu, nie zaniedbując z drugiej strony stosowania środków koniecznych w danym przypadku. Co chcesz, abym uczynił? Jakże niewiele osób przejawia ową gotowość do całkowitego posłuszeństwa, wyrzekając się swojej woli do tego stopnia, by pragnienia ich własnego serca nie należały do nich!

Aby doświadczyć owych więzów – ściślejszych niż więzy krwi – o których mówi nam Chrystus w Ewangelii, powinniśmy, codziennie dążyć do tego, by oddawać się, wyrzekać się siebie bezwarunkowo, nawet jeśli nie rozumiemy wszystkiego, co Bóg dopuszcza; być bezwzględnie ulegli Jego działaniu wyrażającemu się poprzez doświadczenia wewnętrzne i zewnętrzne, dzięki którym chce on oczyścić naszą duszę; przyjmować niezliczone radości życia rodzinnego, pracy, odpoczynku…; akceptować trudności, przeszkody i cierpienia, które niesie ze sobą życie, pokusy, oschłość w pobożności, jeśli nie wypływa ona z letniości lub braku miłości… „Powinniśmy przyjmować każde działanie Boga i wszystkie dopusty Jego opatrzności bez żadnych zastrzeżeń, bez zdumienia, niepokoju lub nieufności, ponieważ wiemy, że Bóg zawsze chce naszego dobra; przyjmować je z wdzięcznością, ufając Jego bliskości i opiece Jego łaski. Naszą jedyną odpowiedzią na to działanie Boga w nas powinno być zawsze: «Niech będzie, Panie, tak, jak Ty chcesz; niech się spełni Twoja wola»”. I tak należy postępować w obliczu cierpienia i choroby, niepowodzenia, klęski, która może nam się wydawać nie do naprawienia… A następnie prosić o siły naszego Ojca Boga i wykorzystywać środki ludzkie, których zastosowania wymaga rozum; modlić się, aby te przeciwności minęły, jeśli taka jest Jego wola, i prosić o łaski, by uzyskać jak największe owoce nadprzyrodzone i ludzkie z tego, co na początku jawiło się jako niewyobrażalne zło. To, co każdego dnia zdarza się w małym wszechświecie naszego zawodu, rodziny, kręgu przyjaciół i znajomych może i powinno pomagać nam w odnalezieniu Boga z Jego opatrznością. Spełnianie woli Bożej jest źródłem pogody ducha i wdzięczności. Często będziemy na koniec składać dzięki za to, co na początku wydawało się nam niepowetowaną klęską.

„Najświętsza Maryja Panna, Mistrzyni bezgranicznego oddania. – Pamiętasz? Jezus Chrystus w skierowanej do Niej pochwale rzeki: «Kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest matką!…»”.

 

Poprzedni wpis | 2012-1-22Poniedziałek 23 stycznia
Następny wpis | 2012-1-24Środa 25 stycznia

Zostaw komentarz