Wtorek 27 grudnia

Św. JANA, APOSTOŁA i EWANGELISTY – UCZEŃ, KTÓREGO JEZUS MIŁOWAŁ

Połów na jeziorze po Zmartwychwstaniu: wiara i miłość pozwalają rozpoznać Chrystusa z oddali. Powinniśmy

nauczyć się dostrzegać Go w naszym codziennym życiu. Prośby do świętego Jana.


W kilka dni po Zmartwychwstaniu Pańskim paru uczniów Jezusa spotkało się nad Jeziorem Tyberiadzkim w Galilei, robiąc to, co im nakazał zmartwychwstały Pan. Ponownie zajęli się pracą rybacką. Wśród nich znajdowali się Jan i Piotr.

Pan przyszedł na spotkanie ze swymi przyjaciółmi. Ewangelia ukazuje nam wzruszającą scenę spotkania Jezusa z tymi, którzy mimo wszystko pozostali wierni. „Jezus jest blisko swych Apostołów, tuż obok tych ludzi, którzy Mu się oddali; ale oni nie zdają sobie z tego sprawy. Ileż to razy Chrystus jest już nie tylko blisko nas, ale jest w nas samych, a jednak żyjemy tak bardzo wyłącznie sprawami ludzkimi! (…). Uczniowie przypominają sobie to, co tylekroć słyszeli z ust Nauczyciela: będziecie rybakami ludzi, apostołami. I rozumieją teraz, że jest to możliwe, ponieważ to On kieruje połowem.

Powiedział wiec do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: «To jest Pan!»K. Tak, miłość widzi z daleka. To miłość jako pierwsza dostrzegła subtelny gest Chrystusa. Ów młody Apostoł miłujący Jezusa całą mocą, czystością i czułością swego serca, które nigdy nie uległo zepsuciu, woła: To jest Pan!

Szymon Piotr usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę i rzucił się w morze. Piotr jest wiarą. Z podziwu godną odwagą rzuca się w morze. Jak daleko możemy dojść my sami, jeżeli mieć będziemy miłość Jana i wiarę Piotra?”.

To jest Pan! Ten okrzyk winien wyrywać się również z naszych serc podczas pracy oraz w obcowaniu z tymi, którzy mieszkają wraz z nami. Powinniśmy prosić świętego Jana, by nas nauczył rozpoznawać twarz Jezusa wśród rzeczywistości, w której żyjemy; będąc blisko nas, jedynie On może nadać sens temu, co czynimy.

Poza natchnionymi przez Boga pismami Jana znamy z tradycji szczegóły, które potwierdzają, z jaką troską starał się on strzec czystości nauki wiary i wierności przykazaniu miłości braterskiej. Święty Hieronim opowiada, że kiedy Jan był już bardzo stary, często powtarzał uczniom, którzy przychodzili do niego: „Synaczkowie, miłujcie się wzajemnie”. Zapytano Go, dlaczego z takim uporem powtarza ciągle to samo. Święty Jan odpowiedział: „To jest przykazanie Pana, i jeżeli się je spełni, to jedno wystarczy!”.

Prośmy dzisiaj świętego Jana o wiele rzeczy: w sposób szczególny o to, aby młodzi ludzie szukali Chrystusa, znaleźli Go i wielkodusznie poszli za Jego wezwaniem; uciekajmy się do jego wstawiennictwa, abyśmy tak jak on byli wierni Panu; abyśmy potrafili żywić miłość i szacunek dla następcy Piotra, tak jak on okazywał je pierwszemu Namiestnikowi Chrystusa na ziemi; aby nauczył nas zwracać się do Maryi, Matki Bożej i naszej Matki z większą czułością i większą ufnością. Prośmy go, aby ci, którzy znajdują się obok nas, poznali poprzez nasz stosunek do nich, iż jesteśmy uczniami Jezusa.

Boże, Ty nam objawiłeś tajemnicę Twego Stówa przez świętego Jana Apostola, oświeć nasze umysły, abyśmy pojęli i umiłowali naukę, którą głosił.

Poprzedni wpis | 2011-12-27Poniedziałek 26 grudnia
Następny wpis | 2011-12-27Środa 28 grudnia

Zostaw komentarz