Wtorek 30 sierpnia

NAUCZAŁ Z MOCĄ

3. Jak spotkać się z Jezusem przy czytaniu Ewangelii.


„Twoja modlitwa, uczy -św. Augustyn- jest jak rozmowa z Bogiem. Kiedy czytasz, Bóg przemawia do ciebie; kiedy się modlisz, ty sam mówisz do Niego. Pan przemawia do nas na różne sposoby, kiedy czytamy Ewangelię: daje nam przykład swojego życia, byśmy Go naśladowali; uczy nas, jak powinniśmy się zachowywać wobec naszych braci; przypomina nam, że jesteśmy dziećmi Bożymi i że nic nie powinno pozbawiać nas pokoju; skłania nasze serca do przebaczania drobnych urazów; pobudza nas do starannego przygotowania się do częstej spowiedzi, gdzie oczekuje nas Ojciec Niebieski; domaga się od nas, byśmy tego dnia byli miłosierni wobec cudzych wad,, gdyż On również był wobec nas miłosierny w najwyższym stopniu; skłania nas do uświęcania pracy, byśmy ją wykonywali w sposób po ludzku doskonały, gdyż On sam właśnie tak pracował przez tyle lat swego życia w Nazarecie… Codziennie możemy stąd czerpać postanowienia, nauki, myśli, o których powinniśmy pamiętać podczas pracy. Dlatego najlepiej jest czytać te krótkie fragmenty Ewangelii w pierwszej godzinie dnia po to, aby zawarta w nich prosta nauka pomagała nam żyć i stawać się codziennie lepszymi. Niektórzy czytają

Ewangelię na stojąco, według dawnego zwyczaju pierwszych chrześcijan, który zachował się jeszcze podczas Mszy świętej, kiedy słuchamy Ewangelii w postawie czujności.

Wielce pożyteczne dla naszej duszy może być to, jeżeli Ewangelia będzie stanowić ramy dla naszej modlitwy myślnej. Czasami możemy wniknąć w scenę, w której wokół Jezusa zebrana jest grupa ludzi albo ktoś zatrzymuje się przy domu, w którym naucza Chrystus, albo też możemy stanąć przy Nim nad brzegiem jeziora… Nawet dosłyszany przypadkiem fragment przypowieści albo oderwane zdania mogą spowodować, że w duszy zacznie się zwrot. Kiedy indziej możemy się odważyć na powiedzenie czegoś Jezusowi: może tego, że owi ludzie mówią lub nawet krzyczą do Niego, ponieważ bardzo Go potrzebują: Panie, żebym przejrzał! Daj światło mojej duszy, rozpal mnie! Boże, miej litość dla mnie, grzesznika! — możemy Go błagać słowami celnika, który nie czuł się godzien stać przed swoim Bogiem. Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham – te słowa Piotra nabiorą w naszym sercu osobistego tonu. Dzięki nim wyrazimy uczucia i pragnienia miłości i oczyszczenia, które napełniają nasze serce… Często możemy przypatrywać się Najświętszemu Człowieczeństwu Jezusa i widzieć w Nim doskonałego Człowieka, co pobudzi nas do gorętszej miłości i większej wierności. Możemy Go oglądać przy pracy w Nazarecie, pomagającego św. Józefowi, a później troszczącego się o swoją Matkę… Możemy Go też ujrzeć zmęczonego wieloma godzinami nauczania lub drogi…

Codziennie, kiedy czytamy Ewangelię, Jezus przechodzi obok nas. Nie przestawajmy patrzeć na Niego i słuchać Go, jak owi uczniowie, którzy spotkali się z Nim w drodze do Emaus. „Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i… Skuteczna była prośba Cleofasa i jego towarzysza – Jaka byłaby szkoda, gdybyśmy ty i ja nie potrafili zatrzymać Jezusa, który przechodzi! Jaki byłby smutek, gdybyśmy nie poprosili Go, aby pozostał!.

Poprzedni wpis | 2011-8-24Poniedziałek 29 sierpnia
Następny wpis | 2011-8-28Środa 31 sierpnia

Zostaw komentarz