Wtorek 6 czerwca

 

 Wtorek 6 czerwca  

 

„.(…) On ich zapytał: „Czyj jest ten obraz i napis?”. Odpowiedzieli Mu: „Cezara”. Wówczas Jezus rzekł do nich: „Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga”.

 

Pytanie – odpowiedź. Bez zaglądania między wiersze, bez kombinowania, tak- tak, nie – nie. Czasem doszukujemy się jakiejś luki w przykazaniach, czegoś, pod co dałoby się podciągnąć nasze małe występki, przekręty, dobre usprawiedliwienia, bo „nie mogłam inaczej”, „bo to by mi się nie opłacało”, albo „naprawdę! musiałem to zrobić”. A przecież Bóg dał nam dekalog, przez swoje Słowo mówi nam jak mamy żyć. „Nie zabijaj”, to znaczy nie zabijaj. Ten, kto nie strzela do nikogo z pistoletu, ale podsypuje warzywa na sprzedaż środkiem, który dla ludzi jest niedozwolony, ale uprawy dzięki niemu szybko rosną, mają idealny wygląd i się lepiej sprzedadzą, już nie tylko uprawia i sprzedaje warzywa, ale zabija. Ten, kto nie chodzi w lekarskim kitlu, ale namawia ciężarną nastolatkę na aborcję, jako na „wygodne rozwiązanie problemu”, ten przyczynia się do morderstwa. Jezus mówi prosto i konkretnie… bądź zimny, albo gorący. Jeśli czujemy, że nasze sumienie próbuje nam coś powiedzieć, ostrzec, ale zagłuszamy je i szukamy jakiegoś pokrętnego tłumaczenia dla tego, co robimy, lepiej się zatrzymać. Zapytać: „Jezu, co Ty o tym myślisz? Czy to, co robię, jest dobre?” Panie Jezu daj nam łaskę stawania w prawdzie o sobie, umiejętności przyznania się do tego, że coś zrobiliśmy źle i zawrócenia z tej drogi. Strzeż nas przed byciem letnim. Prowadź nas dokąd Ty chcesz, przez Ciebie wytyczonymi dla nas ścieżkami i dodawaj wiary, nadziei i miłości potrzebnych do wiernego kroczenia za Tobą. 

Poprzedni wpis | 2017-6-04Poniedziałek 5 czerwca
Następny wpis | 2017-6-07Środa 7 czerwca

Zostaw komentarz